Wstyd…
użytkownik anonimowy
Dopiero po przeczytaniu artykułu zorientowałam się, że moje okropne kłopoty z grzybicą pochwy, które miałam rok temu, związane były z niewyrównaną nadczynnością tarczycy! Jakoś nie skojarzyłam tych dwóch faktów, a prawdą jest, że po wyrównaniu hormonów grzybica stała się mniej uciążliwa, a potem udało mi się ją skutecznie zwalczyć. Gdybym wiedziała wcześniej, że to jest powiązane, wcześniej wybrałabym się do endokrynologa, bo grzybica została u mnie zdiagnozowana szybciej niż choroba tarczycy.








Zaburzenia hormonalne są częstokroć powodem oportunistycznych zakażeń grzybiczych. Przywrócenie prawidłowych poziomów hormonów pomaga organizmowi w zwalczeniu zakażenia.
Dodaj nowy komentarz