- abcgrzybica.pl
- Historie Użytkowników
- Jak wygląda nasiadówka?
Jak wygląda nasiadówka?
użytkownik anonimowy
Witam. Ostatnio lekarz rozpoznał u mnie grzybicę pochwy i zalecił mi codzienne robienie nasiadówki. Na początku nie bardzo wiedziałam, jak się do tego zabrać, ale poszukałam w internecie i po paru nasiadówkach jestem w tym temacie dość obeznana;)
Nasiadówki to nic innego, jak kąpiel, w której siedzisz w ciepłej wodzie, aby zakryć pośladki i biodra. Według mojego lekarza, ciepła woda wpływa na krążenie krwi, co umożliwia leczenie grzybicy pochwy.
Nasiadówka, którą polecił mi lekarz polegała na napełnieniu wanny ciepłą wodą. Najpierw wlewam do wanny tyle wody, żeby przykryła pośladki i biodra. Do innego naczynia, np. miednicy, wlewam zimną wodę. Potem przechodzę z wanny do naczynia, co kilka minut, około 5-6 razy. Cały zabieg wykonuję przynajmniej kilka razy w tygodniu. Po wyjściu z kąpieli trzeba osuszyć się suchym, bawełnianym ręcznikiem. Do ciepłej wody można też dodać sól do kąpieli, tyle, by swobodnie rozpuściła się w wannie. Mi przyniosło ulgę, gdy do wody dodałam odrobinę octu winnego.
Problem z grzybicą pochwy jest taki, że choroba często nawraca i jest to naprawdę frustrujące. No ale nie wolno się zniechęcać i trzeba leczyć się, aż wszystko będzie ok. Mi w końcu udało się pozbyć grzybicy, ale nasiadówki wciąż robię profilaktycznie.
Nasiadówki to nic innego, jak kąpiel, w której siedzisz w ciepłej wodzie, aby zakryć pośladki i biodra. Według mojego lekarza, ciepła woda wpływa na krążenie krwi, co umożliwia leczenie grzybicy pochwy.
Nasiadówka, którą polecił mi lekarz polegała na napełnieniu wanny ciepłą wodą. Najpierw wlewam do wanny tyle wody, żeby przykryła pośladki i biodra. Do innego naczynia, np. miednicy, wlewam zimną wodę. Potem przechodzę z wanny do naczynia, co kilka minut, około 5-6 razy. Cały zabieg wykonuję przynajmniej kilka razy w tygodniu. Po wyjściu z kąpieli trzeba osuszyć się suchym, bawełnianym ręcznikiem. Do ciepłej wody można też dodać sól do kąpieli, tyle, by swobodnie rozpuściła się w wannie. Mi przyniosło ulgę, gdy do wody dodałam odrobinę octu winnego.
Problem z grzybicą pochwy jest taki, że choroba często nawraca i jest to naprawdę frustrujące. No ale nie wolno się zniechęcać i trzeba leczyć się, aż wszystko będzie ok. Mi w końcu udało się pozbyć grzybicy, ale nasiadówki wciąż robię profilaktycznie.








Dodaj nowy komentarz